Postanowienia-Noworoczne

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE A DEPRESJA ZIMOWA

Początek roku to zaskakujące zestawienie kontrastów. Jeszcze roztacza się urok najpiękniejszych w całym roku świąt i pobrzmiewa echo sylwestrowych zabaw, a już narastają troski o to, co przyniesie nowy rok. Zaskakujące jest skojarzenie w kalendarzu radosnego karnawału z najbardziej depresyjnym dniem w roku. Według badań psychologicznych jest to ostatni poniedziałek stycznia, który w roku 2016 wypada 25-go. Chodzi o poniedziałek po trzech pełnych tygodniach nowego roku. Przyczyną powszechnego spadku nastroju pod koniec pierwszego miesiąca są czynniki pogodowe (pochmurno, zimno), ekonomiczne (konieczność oszczędności po obfitych świętach) oraz psychologiczne, a wśród nich to przede wszystkim niepowodzenia w realizacji postanowień noworocznych. Pierwsze pełne trzy tygodnie roku pokazują czy coś uda się osiągnąć, czy przeciwnie brak konsekwencji spowodował powrót starych niekorzystnych nawyków. Podsumowując ten czas osoba widzi, że np. dieta już została złamana, abstynencja naruszona, luki w uprawianiu sportu są coraz dłuższe. Dostrzega, że ambitne plany rozwoju kulturowego, nauki języków, nadrobienia lektur, w ogóle nie zostały rozpoczęte.

Co zrobić, żeby ten spadek nastroju i formy pod koniec pierwszego miesiąca był mobilizującym ostrzeżeniem, a nie sygnałem do odwrotu i ogłoszenia porażki?

Wyznaczając sobie cele na nowy rok należy zastosować trzy zasady:

  • planować o stopień wyżej a nie radykalnie,
  • przygotować praktyczne wskazówki na każdy dzień,
  • przyjąć krótką perspektywę czasową.

Zbyt wysokie oczekiwania i radykalne postanowienia, wyrażające się w obietnicach: „raz na zawsze”, „nigdy więcej”, „teraz koniec” najszybciej można złamać. Wystarczy jedno potknięcie, moment niekonsekwencji, chwila słabości i mocne postanowienie zrujnowane. Lepiej gdy wyznacza się cel o stopień wyższy od stanu obecnego. Taki następny krok, a nie niebotyczny szczyt. Na przykład osoba o słabej kondycji fizycznej powinna zacząć poprawę sprawności od długich spacerów, wchodzenia po schodach i domowej gimnastyki, a nie rzucać się na forsowne ćwiczenia na siłowni.

Konsekwentna realizacja postanowień jest łatwiejsza, jeśli jest skonkretyzowana. Ważne są szczegółowe wskazówki, co dokładnie tego dnia osoba powinna zrobić, żeby przybliżyć się do realizacji tego ostatecznego celu. Postanowienie „będę uczyć się języków” jest ogólne, abstrakcyjne, enigmatyczne. Natomiast plan: codziennie zapamiętam 5 nowych słówek, a w weekend obejrzę film w oryginalnej wersji językowej, to gotowy plan do wdrożenia.

Pomocne jest też wyznaczanie sobie celów na dni lub tygodnie, a nie „na zawsze”. Łatwiej dotrzymać postanowienia „dziś nie zjem żadnego cukierka”, niż „już nigdy nie wezmę do ust czekolady”. Jeśli codziennie osoba powie sobie „dziś zrobię to i to”, to ma dużą szansę na stwierdzenie pod koniec roku „poradziłam/-łem sobie z …”.
Na nowy rok warto przyjąć łacińską sentencję „nulla dies sine linea” („żaden dzień bez kreski”). W tym powiedzeniu ważne są dwie rzeczy: chodzi o pojedynczy dzień a nie z góry cały rok oraz należy zrobić kreskę, a nie od razu namalować cały obraz.